Gra planszowa AdLand

Kreacja

KREATYWNE WYSYŁKI

Ręka do góry kto nie lubi planszówek?

Jesteśmy agencją reklamową, która wierzy w reklamę. Nie powinno zatem dziwić, że od czasu do czasu robimy także reklamę dla siebie. W końcu prawa rynku są dla wszystkich jednakowe 🙂

Dziadek do orzechów chciał ogłosić światu, że wkracza na polski rynek reklamy. Dlatego postanowiliśmy wysłać news prasowy do portali branżowych, w innowacyjnej (jakże wyświechtane jest to słowo) formie.

Ręka do góry, kto nie lubi planszówek? No właśnie… A że jesteśmy na starcie i chcieliśmy opowiedzieć swoją historię, stworzyliśmy grę planszową, w której uczestnicy mają za zadanie założyć własną agencję.

Tak powstał AdLand. Gra planszowa o agencji reklamowej. Opowiada o 4 etapach pracy w agencji, przetargu, strategii, kreacji i produkcji. Gra dla 4 osób, wygrywa ten, kto wykaże się największym sprytem. W drodze do sukcesu pomoże także duża dawka szczęścia – na planszy znalazło się kilkanaście pól z tzw. “Kartami szansy”. Po stanięciu na tym polu gracz pobiera kartę, która wyznacza jego dalsze losy. Przykłady?

  • Telefon od klienta. Rzucasz kostką: wynik 1-3 Telefon odbiera client service — grasz dalej, 4-6 Telefon odebrał programista… czekasz kolejkę.
  • Jedziesz do klienta. Rzucasz kostką, 1-3 Pociąg spóźnia się 30 minut, wracasz na start. 4-6 Twoja stara Alfa nie odpala — tracisz kolejkę.
  • Zagadujesz do Pana Kanapki, on podrzuca Ci insight. Przechodzisz jedno pole do przodu.
  • Wdajesz się w dyskusje z mediowcami na temat częstotliwości i zasięgu. Czekasz jedną kolejkę.
  • Team kreatywny się zmienia. Debriefing, briefing, pomysły, internale… Czekasz jedną kolejkę.
  • Na fajku Twój copywriter dowiaduje się, że zarabia tyle, co junior kontent. Nie jest w stanie napisać ani słowa. Tracisz jedną kolejkę.
  • Klient „odakceptował” kreacje. Tracisz kolejkę, szukając freelancera na weekend.
  • Popek opublikował nowy klip, cała kreacja tańczy — opóźnienia tym spowodowane sprawiają, że czekasz jedną kolejkę.
  • Front robił stronę kampanii „na oko”. Kreacja z UXem wraca z poprawkami. Czekasz jedną kolejkę.
  • Pracujesz zdalnie, a front developer potrzebuje pliki. Jedziesz do pracy z chorym dzieckiem i wkurzoną żoną. Tracisz jedną turę i godność szefa.

… i dziesiątki innych!

Jako, że nie zamierzamy kryć się z naszą pracą, teraz każdy może pobrać i wydrukować sobie naszą grę.